Trzydzieści lat od ostatniego worka mąki
Chatawiro zajęło budynek dawnego młyna nad Liwą, który mełł zboże dla całej okolicy Kwidzyna, zanim pan Karol Wosik otworzył tu pierwszy stół.
Człowiek, który nie chciał zamykać drzwi

Budynek przy Młyńskiej stoi od końca dziewiętnastego wieku — najpierw jako młyn wodny, potem magazyn zboża, dziś jako dom kart.
Kiedy młyn zamykano na dobre, pan Wosik pracował tam jako młynarz od dwunastu lat. Zamiast szukać nowej pracy, kupił budynek od gminy.
Pierwszy stół postawił własnymi rękami, drugi dołożył sąsiad, a trzeci i czwarty przyjechały już od stolarza z Kwidzyna.
1961
rok, w którym młyn jeszcze mełł zboże
Kamień młyński
jedyny kawałek dawnego wyposażenia na widoku
Cztery stoły
tyle mieści dzisiejsza sala
Cztery daty, które warto znać
| Rok | Co się działo | Ślad, który został |
|---|---|---|
| 1961 | młyn mełł zboże dla całej okolicy Kwidzyna | kamień młyński przy wejściu |
| 1994 | koło wodne stanęło, żarna umilkły | przekładnia pod sufitem |
| 1996 | pan Wosik otworzył pierwszy stół do gry | pierwsza księga gości |
| 2005 | sala urosła do czterech stołów | dzisiejszy układ hali |